P7 łączy w sobie cechy jachtu żaglowego oraz łodzi wioślarskiej. To najpopularniejsza przedwojenna konstrukcja Mieczysława Plucińskiego, która zawdzięcza swoją popularność upowszechnieniu jej planów (w 1933 roku zostały opublikowanej w wersji książkowej) oraz rezygnacji konstruktora z tantiem. Według szacunków Plucińskiego do wybuchu II wojny światowej zbudowano około 400 egzemplarzy P7. Prosta konstrukcja jachtu oraz niskie koszty materiałów spowodowały, że jacht powstawał zarówno w profesjonalnych warsztatach szkutniczych, jak i siłami prywatnych armatorów.

W maju 1939 roku Mieczysław Pluciński narysował nową wersję – nazwał ją gig żaglowy P7. Zmienił w niej kształt dziobu i ożaglowanie, powiększył miecz, wyciągnął pawęż nad linię wodną. Ale przede wszystkim zdecydował się na zwiększenie szerokości kadłuba do 1,2 m poprzez rozchylenie burt, dzięki czemu jacht miał się stać wygodniejszy, bardziej stabilny przy nagłych szkwałach (nadmierna „nerwowość” była największym mankamentem pierwszej wersji ) i jeszcze szybszy. Niestety konstruktorskie plany Plucińskiego pokrzyżowała wojna. W efekcie prototyp łódki nigdy nie powstał.

Po śmierci Mieczysława Plucińskiego jego spuścizna szkutnicza trafiła w ręce Norberta Patalasa, wieloletniego współpracownika konstruktora. Podczas przeglądania archiwalnych notatek i planów natknął się na kompletną dokumentację P7, która zdołała przetrwać zakręty historii. Swoje odkrycie opisał w książce „Mieczysław Pluciński. Jego łodzie i jachty”.

Kiedy natknąłem się na tę publikację, natychmiast napisałem do Pana Norberta Patalasa i już po tygodniu nerwowego oczekiwania kompletna dokumentacja P-7 wylądowała na moim biurku.

Poprosiłem Stefana Eknera, mojego ulubionego konstruktora jachtowego, aby podjął się niełatwego zadania przełożenia oryginalnej dokumentacji na potrzeby plotera CNC. Z jednej strony zależało nam na tym, aby możliwie uprościć budowę łódki (z myślą o szkutnikach amatorach), a z drugiej chcieliśmy zachować jej oryginalny kształt. Kilka szczegółów konstrukcji zostało minimalnie zmienionych, ale jej charakter pozostał. Połączenia klasycznej linii ze współczesnymi technologiami dało nowoczesną i szybką łódź żaglową, z efektownym designem i sportowym sznytem. Pomimo swojego klasycznego wyglądu łódź już przy delikatnych podmuchach wiatru potrafi nabrać imponującego przyspieszenia.

TROCHĘ HISTORII